poniedziałek, 16 września 2013

Anielska Lanckorona

Dziś w nocy wróciłam z krótkiego wyjazdu do Zakopanego. Chcieliśmy wykorzystać ten pobyt  na maksa i tak było. W drodze do Zakopanego zboczyliśmy troszkę z trasy by zobaczyć Lanckoronę. Tyle o niej słyszałam, że zapragnęłam zobaczyć to miasteczko na własne oczy. Niestety pobyt w Lanckoronie troszkę mnie rozczarował. Może dlatego, że to po sezonie i wszystkie galerie były pozamykane,a miasteczko sprawiało wrażenie wymarłego, a  może, to padający z nieba deszcz pozamykał wszystkie drzwi przede mną ?...Sama nie wiem, ale czułam ogromny niedosyt i rozczarowanie. Otwarty był tylko jeden sklep z rękodziełem , i niewielkim skansenem na zapleczu. Dziś zamiast mojego rękodzieła pokaże więc Wam Lanckorońskie wyroby :





















































Jeżeli dotrwałeś -aś do końca, pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga :) Ina

niedziela, 8 września 2013

Słoikowy recykling

Witajcie :)

U mnie kolejny dzień babiego lata, a ja zamiast skakać z radości do góry bo pogoda wymarzona na wyjście z domu, to czuje się mocno zmęczona pierwszym tygodniem września. Być może, to strach przed długą zimą, tak na mnie pesymistycznie wpływa, że nie do końca jestem zadowolona z siebie i czepiam się o każdy drobiazg.... W tym tygodniu zaplanowałam recykling słoikowy. Nazbierało mi się słoiczków po kawie i zamiast je wyrzucić, postanowiłam dać im drugie życie.  Zrobiłam słoiczki na przyprawy...jako ozdobę dołączyłam metryczki z nazwami przypraw . Jeśli się wam podobają piszcie, jeśli nie, też piszcie :) 








 Na działce zamieszkała wiewiórka , orzechy dojrzewają więc wcale nie chce schodzić z drzewa :) Udało mi się zrobić jej kilka zdjęć  w gąszczu zielonych gałązek orzecha.




.



Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny. Zapraszam ponownie , wpadajcie .Życzę wam udanej niedzieli i dobrego tygodnia :). Ina

środa, 4 września 2013

Zatrzymać lato....i ciąg dalszy "Podaj dalej"

W ostatnim poście pisałam, o melancholii związanej z odejściem lata i szukaniem sposobów by go jak najdłużej zatrzymać... Pisałyście o swoich sposobach, a ja  wymyśliłam sobie, zrobienie butelki na olej albo oliwę . Ostatnio powróciłam do używania, oleju rzepakowego, podobno jest najzdrowszy i posiada wszystko to, co dla naszego zdrowia jest niezbędne , więc moja butelka będzie właśnie na olej rzepakowy....






Wczoraj dostałam kolejną paczuszkę związaną z zabawą "Podaj dalej." Tym razem od Lidki z bloga : misiowyzakatek.blogspot.com/ . Lidka jest osobą wszechstronnie uzdolnioną i tworzy wiele wspaniałych rzeczy. Polecam gorąco jej bloga.

 A oto moje prezenty ;



Bardzo spodobała mi się zakładka do książki ;



Jest jeszcze podstawka pod kubek , bardzo pomysłowa ..i osłonka na świeczkę...




.... a także, gadżety do robienia karteczek, zakładek itp .... Nigdy nie robiłam nic z papieru , a teraz będę zmotywowana by się nauczyć :)




no i jeszcze małe co nie co :)





Lidko bardzo serdecznie dziękuje za tyle  prezentów :)(:

A tym, którzy chcieli by zabawić się w Podaj dalej, proponuję zgłoszenie swojej osoby w komentarzu. Dwie pierwsze osoby , które złożą taką deklarację, zostaną obdarowane prezentami zrobionymi przeze mnie. Zasady są proste ; Po dostaniu prezentu, pokazujesz go na swoim blogu i proponujesz zabawę kolejnym osobom. Na wykonanie prezentu masz cały rok. 

Wszystkim zaglądającym, obserwującym i komentującym przesyłam serdeczne pozdrowienia :) Ina

niedziela, 1 września 2013

Melancholia

Dopadła mnie melancholia. Chyba już jesienna....może to, przez padający deszcz, a może przez fruwające, pierwsze nitki babiego lata ? Ogarnął mnie smutek przemijania....lato nieuchronnie odchodzi, a ja myśl,ę jak je złapać by zostało ze mną, jak najdłużej..... Tak nostalgicznie nastrojona, zrobiłam kwadratową serwetkę, która nieco przypomina mi lato....wzór muszelek przeplata się z niteczkami "babiego lata".....











Pozdrawiam serdecznie :) Ina

czwartek, 29 sierpnia 2013

Podaj dalej

Dziś mam bardzo dobry dzień. Od rana dostaję pełno pozytywnych wibracji, które od razu przesyłam dalej by jak najwięcej osób miało radosny dzień. Muszę się pochwalić prezentem od Ani z  bloga dziubankiany.blogspot.com/.  Jakiś czas temu złapałam u niej "Podaj dalej" i właśnie przed chwilą odebrałam paczuszkę. No cóż, powiem, że moje serce potrzebowało relaksacji po tym, jak z paczuszki wysypały się, te oto prezenty. Zobaczcie same ;





Przepiękna poszewka na poduchę, z motywem baletowym. Aniu widzę, że dobrze mnie poznałaś :)





Komplet serwetek, chyba podzieliłaś się ze mną tymi , które Ci córcia przywiozła z Francji :) Są piękne !






I jeszcze zawieszka i zakładka do książki wykonane techniką decu z przepięknym motywem makowym. 




Szczęściara ze mnie :) Serdecznie dziękuję Aniu za te wspaniałości !

Żeby zabawa trwała dalej, to teraz moja kolej  na podanie jej dalej. Jeżeli, któraś z Was miałaby ochotę na nią,  to proszę o wyrażenie chęci w komentarzu . Dwie pierwsze osoby, zostaną obdarowane prezentami wykonanymi własnoręcznie przeze mnie. Ustawowo przysługuje mi rok na zrobienie prezentów, ale myślę, że wykonam jej dużo dużo szybciej.

Pozdrawiam serdecznie Ina

środa, 28 sierpnia 2013

Szydełkowe marzenie

Do tej serwety podchodziłam trzy razy, pierwszy raz w zeszłoroczną zimę. Zrobiłam środek , potem, gdzieś się  pomyliłam ... nic nie wychodziło, tak jak trzeba. Zniechęcona sprułam i odłożyłam marzenie na półkę. Jakiś miesiąc temu, wzór tej serwety wpadł mi ponownie w ręce, a że akurat potrzebowałam wyciszenia i chwili skupienia pomyślałam, że może tym razem  się uda. Prułam jeszcze dwa razy ...,aż w końcu udało się i mogę Wam pokazać jedną z piękniejszych serwet, które zrobiłam.









Bardzo dziękuję za Wasze miłe słowa pod postami. Serdecznie pozdrawiam   :) .Ina

niedziela, 25 sierpnia 2013

Powroty.....

Kochani, nie wiem jak Wy, ale ja, bardzo się za Wami stęskniłam i nie mogłam się już doczekać powrotu do domu by wreszcie zajrzeć do blogowego świata.Wpaść do Lusi, Beaty, Doni, Dusi, Tereski, Iwonki, Izy, Irenki...., mogłabym tak wymieniać w nieskończoność ;). Wakacje były dla mnie długie i bardzo, bardzo miłe. Głównie odpoczywałam, czytałam, ale też, zgłębiałam tajniki sztuki decupagu. Na działkowym stryszku znalazłam kilka staroci i przywróciłam je na nowo do życia ....


.......młynek do kawy ma chyba ze sto lat...z pewnością pochodził z Niemiec....




to, chyba była tak zwana etażerka...ja zrobiłam z niej  toaletkę,  do działkowej łazienki ....







i do kompletu wieszak ...





..... jeszcze kilka przydatnych drobiazgów ....








Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających i tęskniących za mną :). Dziękuję za wszystkie komentarze, maile.....i zapraszam ponownie. Ina