Robiąc ten obrus, przypomniałam sobie mit o Aretuzie. Aretuza, była towarzyszką Artemidy , zakochał się w niej Bóg rzeki Alfejos. Aretuza uciekła przed nim na wyspę Ortygię, gdzie zamieniła się w źródło.
Wracając do serwety udało mi się nie stracić cierpliwości, aczkolwiek pod koniec, miałam już mętlik w głowie od liczenia krateczek :). Serweta na zdjęciach lekko się marszczy , powinnam ją, przed zrobieniem zdjęć napiąć i zostawić do wyschnięcia, ale w tej chwili nie mam gdzie jej rozłożyć. Musicie mi wybaczyć więc, te falowania.
Obrazy,myśli, słowa, są jak podmuch wiatru...pozwalają odkryć to, co gdzieś na dnie duszy....tęsknoty, pragnienia, marzenia...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrus z łabędziami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrus z łabędziami. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 stycznia 2013
niedziela, 6 stycznia 2013
Wyzwanie
Przeglądając "robótkowe" gazetki, moja starsza córka natrafiła obrus, przedstawiający łabędzie pijące wodę z fontanny. Zapragnęła, bym jej zrobiła taką serwetę, a ja podjęłam to wyzwanie. Piszę wyzwanie, bo praca nad tą serwetą wymaga nieustannego skupienia uwagi . Z drugiej zaś strony, pozwala uspokoić umysł i wyciszyć myśli, więc polecam ten wzór wszystkim zabieganym paniom :). Jestem w połowie pracy, wykorzystałam już prawie kilometr nici ( czasami myślę o tym ile kilometrów przeszłabym, gdybym zliczyła kilometry nici wykorzystanych do moich prac), ten wzór pochłania wręcz nitkę ale myślę że wart jest tego, gdyż powstaje bardzo fajny szydełkowy obraz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




