sobota, 21 września 2013

Jesiennie

Ostatnie dni lata, wyglądają u mnie, bardzo jesiennie, smutno i depresyjnie. By bronić się przed marazmem, zrobiłam serwetę na okrągły stolik. Dodałam trochę wrzosu, bo jesień, to też kolory niespotykane w lecie, takie jak kolory kwitnących wrzosów (inspirację wrzosem zaczerpnęłam z ogrodu Dusi).









Ponieważ ciągle mi zimno zapraszam Was na rozgrzewającą  zupę krem z papryki z odrobiną kremowego serka, koperku i sproszkowanej węgierskiej papryki. Przepis jest banalnie prosty a walory smakowe boskie :)






Przepis dla czterech osób ;

6 papryk, upieczonych w piekarniku (skórka ma być czarna), wkładamy do worka foliowego i odkładamy na ok 30 min
3 cebule, ja biorę cukrowe, kroję na talarki i zmiękczam na łyżce oliwy na patelni ( mają być szkliste)
potrzebujemy też ok 1l bulionu z warzyw , może być z kostki, sól, pieprz, paprykę ostrą jeśli ktoś lubi, zioła do wyboru i serek kremowy lub śmietanę do smaku (1 łyżka).

Paprykę obieramy ze skórki dodajemy do cebuli, zalewamy bulionem i gotujemy do miękkości ok 15 minut. Miksujemy, dodajemy, serek lub śmietanę , doprawiamy do smaku takimi jak lubimy ziołami i podajemy gorącą np z grzankami. Życzę smacznego :)


Zachęcam do zajrzenia do zakładki Rozmyślania Iny - do obejrzenia zdjęcia jesiennych Tatr.


Pozdrawiam serdecznie życząc miłego weekendu i słonecznego nowego tygodnia :) Ina

17 komentarzy:

  1. Podoba mi się taka serwetka , jak wiatraczek i ładnie ją zaprezentowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietna serwetka. Trochę koloru wrzosowego dodaje jej uroku. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna serwetka a o porze roku przypomina ten wrzosowy kolorek:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też urzekła Twoja nowa serwetka. Dobrze, że dodałaś do niej akcent wrzosu.
    Podziwiałam Twoje cudowne zdjęcia z Tatr. Marzę aby tam pojechać.
    Nie byłam od wypadku na nartach i bardzo poważnym złamaniu nogi. Brr, nie chcę nawet myślami wracać do tamtego zimowego czasu...Teraz już dojrzałam. Mogę wracać do moich gór ukochanych.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro z powodu Twojego wypadku...na nartach nie jeżdżę, ale wiem, ze o wypadek w górach nie trudno. Sama dwa lata wstecz potłukłam się w jaskini, chwila nieuwagi ....ale mimo wszystko lubię wracać w Tatry nie wiem co w nich jest takiego magicznego,że przyciągają nas jak magnes. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Cześć Ina serweta bardzo ładna, zresztą wszystko co wychodzi z Twoich dłoni i głowy jest super. Krem zupka miam miam. Wracam myślami do naszych ostatnich wędrówek po górach i nie mogę doczekać się następnych. Nasze wspinaczki i zejścia z gór są niepowtarzalne. Wciąż odkrywamy urok Tatr o czym świadczą Twoje zdjęcia, są świetne. Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak , przygód w górach nam nie brakuje :)Zwłaszcza na trasach , które mają być łatwe, a potem okazuje się, że są niebezpieczne i ciężkie...ale to cały urok gór, są nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny zakręt. Pozdrawiam i do następnych wędrówek :)

      Usuń
  6. Cześć Ina serweta bardzo ładna, zresztą wszystko co wychodzi z Twoich dłoni i głowy jest super. Krem zupka miam miam. Wracam myślami do naszych ostatnich wędrówek po górach i nie mogę doczekać się następnych. Nasze wspinaczki i zejścia z gór są niepowtarzalne. Wciąż odkrywamy urok Tatr o czym świadczą Twoje zdjęcia, są świetne. Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudna serweta :-) Ale się napracowałaś :-) Zupka apetycznie pachnie aż u mnie :-) Chyba się skuszę :-) Serdecznie pozdrawiam
    Ewa
    Ps. Czy dobrze przeczytałam "depresyjnie" u Ciebie? O nie ... długie wieczory, ileż cudeniek wydziergamy :-) Depresyjnym nastojom mówimy NIE !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ewo...długie wieczory to najlepsza pora na nasze babskie robótki :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ino przepiękne są te Twoje serwetki i kompozycje kwiatowe! Ta serwetka jest duża! Ja taką robię i robię, i czasem trudno mi skończyć, a w każdym razie szybko skończyć! A przepis na krem paprykowy wypróbuję, bo lubię paprykę. Ktoś mnie ostatnio uczył( domyśl się kto) jak wykorzystać nadmiar papryki w prosty sposób. Jak ten sposób wypróbuję to się nim z Tobą podzielę! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Serwetka świetna! Niestety jesień ma skłonności do nostalgii, więc brońmy się przednią koniecznie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jako wierna fanka Twoich cudnych robótek powiem krótko, jest śliczna. A to wrzosowe wykończenie świetnie nawiązuje do jesiennych wrzosów, które również bardzo lubię. Serdeczności przesyłam :)








    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna jest Twoja serweta:) Wspaniały ma wzorek i ten kwiatuszek dodaje jej uroku:) Piękny jesienny bukiecik stworzyłaś:) Pozdrawiam gorąco:)

      Usuń
  11. Muszę spróbować zrobić zupkę :)))

    Pozdrawiam,
    Asia :)

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu ! serdecznie dziękuję za odwiedziny i zostawienie śladu po sobie w postaci komentarza. Ina

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.